Posty

Wyświetlanie postów z 2015

Konkurs Ushiilandii :)

Obraz

Zapraszam wszystkich do walki o wianek :)

tadaaam!!!

Obraz
Z małym opóźnieniem, spowodowanym nieustającą ekscytacją i chwilowym brakiem prawidłowej reorganizacji obowiązków(czytaj- na razie wszystko robię sama), przedstawiamy naszego Oxymorona, zwanego Pomponem :) Przezwisko dostał z powodu wyglądu- Oxi przedstawia się jak pomponik od czapki, ale najpiękniejszy na świecie! Blancia powoli się oswaja z nową sytuacją, troszeczkę jest zazdrosna, jak wołamy koteczka, natychmiast mamy psa przy nodze i z podstawionym pyskiem do miziania :) Ale myślę, że nie mam się czym stresować, zwierzęta bawią się świetnie:



Chwilowo nasze zwierzaki są dla nas najlepszą atrakcją :)
A tak zmieniając temat- znalazłam w sieci fantastyczne grafiki świąteczne i troszkę przybliżyłam do siebie Święta :)
Zaczęłam też tworzyć już gwiazdy z papieru, ale co do choinki przy naszym zwierzyńcu troszkę mam obawy z jej postawieniem. Nie chciałabym, aby zbyt często mdlała... :D pod naporem buszującej parki szaleńców. Więc na razie ozdabiam ściany.  I podejrzewam, że tak zostanie.

Wspomnienia i niecierpliwe oczekiwanie

Obraz
Moja praca ma ogromny, ogromny plus, dający mi możliwości zwiedzania rożnych zakątków świata. Niewiele jeszcze co prawda zwiedziłam, niezmiennie jednak wracam zafascynowana odwiedzanymi miejscami. Obecnie jestem zakochana w Lanzarote :)
Wyspa pełna wulkanicznych skał, tajemnic i niespotykanych krajobrazów...nie można być wobec niej obojętnym! Wielka tu zasługa nieżyjącego już Cezara Manrique, dzieki któremu wyspa tak wygląda, jest piękna, pełna jego twórczości i wpływów.
Dla udowodnienia:















Oczekujemy już z niecierpliwością na naszego Oksymorona- jest coraz piękniejszy i nadrabia zaległości w stosunku do rodzeństwa. Byłam u niego w odwiedzinach, aby poznał mój zapach, prawie całą wizytę przespał :)
oto on:)



Słodziak malutki :) już nie mogę się doczekać!!!
Pozdrawiam serdecznie
Anka

Czekając na...

Obraz
Ta dam!!! W naszej rodzince nadchodzą zmiany... niespodziewane, nieprzewidziane, niezwykłe! :D
Zupełnie z przypadku, z zaskoczenia...
podjęliśmy się adopcji...
Małego Oksymorona :)
Trochę się stresuję, jak to będzie, choć znając charakter Blanci jej jestem pewna, że pokocha go bezwarunkowo :)
Kotek rośnie i ma się dobrze, jak wszystko pójdzie zgodnie z planem, będzie z nami w grudniu :) przedświąteczny prezent- niespodzianka!
Teraz wygląda tak:


Trzymam za niego kciuki, aby był zdrowy i był nasz :)
Już planujemy zmiany w mieszkaniu, na tą chwilę są wielkie plany, zobaczymy, co życie pokaże :D
Pozdrawiam serdecznie,
Ania

Podusia dla Jędrusia :)

Obraz
Nasza rodzina wzbogaciła się o chłopca- moja siostra trzy miesiące temu urodziła Andrzejka :)
Wspaniały mężczyzna, który mnie absolutnie zauroczył, szczególnie swoimi uśmiechami skierowanymi w moją stronę :)
Jędruś niedługo będzie miał swoje święto, przyjmie Chrzest Święty. Zupełnie nie miałam koncepcji, co można zdziałać dla chłopca!!!
Na szczęście można podglądać wspaniałe blogerki, które sypią pomysłami na każdą okazję :)
Pierwsze inspiracje zaczerpnęłam już jakiś czas temu, wpadając w zachwyt nad poduszkami Susanny: tutaj
A oto moja wariacja, wywołana tęsknotą za Paryżem :)
Kolejna inspiracja przyszła wraz z lekturą Ushii :)tutaj

A ja pokombinowałam tak:


 Efekt dla mnie jest super, jestem z siebie bardzo zadowolona:) Będzie oryginalnie, wesoło, inaczej :)
Już się cieszę na to święto!
Pozdrawiam serdecznie :)
Ania


Letnie szczęście...

Obraz
Na naszej działce zaczyna być pięknie... kwiaty zaczynają kwitnąć jak oszalałe, drzewa rosną dając upragniony cień, a nasz pies znalazł nową zabawę na przygotowanej do rozplantowania ziemi... brudne dziecko to szczęśliwe dziecko doskonale tu pasuje przy naszej blondynie :)




Na ostatnim zdjęciu są prawdziwe, pachnące róże z ogródka babci, która odeszła od nas w maju, ale zdążyła jeszcze się ze mną podzielić tymi królowymi kwiatów. Mam najpiękniejszą pamiątkę po Niej, zresztą w głowie wspomnień jest tak wiele, większość kwiatów na naszej działce to owoce pracy babci, o wszystkim pamiętała, a jej ogródek zawsze perfekcyjny, nieraz wywoływał u mnie rumieniec wstydu, że u mnie zdarzają się chwasty i trawa nie jest skoszona... ale teraz jest motywacja, aby dla babci zadbać o to wszystko, aby zapach kwiatów i porządek zawsze o Niej przypominały. Mam nadzieję, że teraz dogląda nas z góry i trzyma kciuki za powodzenie :)
Pozdrawiam,
Ania

Każdy dzień jest piękny z psem :)

Obraz
Najpiękniejsza chwila po pracy to ta, gdy od drzwi wita cię kudłata blondyna, ciesząca się od mokrego noska po koniec merdającego ogona :)
Nie ma opcji, żeby się wówczas nie ucieszyć, jest to niemożliwe!
Blancia będzie śledzić nas tak długo, aż zwróci się na nią uwagę i pomizia troszkę :)


Pozdrawiam serdecznie razem z psem :)

A miało być tak pięknie, czyli zmiana wakacyjnych planów- czego się nie robi dla własnego psa

Obraz
Wszystko zaczęło się od poszukiwania wczasów idealnych, na które możemy pojechać z naszą niemałą psinką. Golden Retriever nasz kochany jest może i nie największy, bo to w końcu suczka, ale jednak, podczas przeglądu ofert ujrzałam, że wiele hoteli i ośrodków przyjmuje psy, ale do 5 kg :)
Nie mieścimy się w tym przedziale, więc postanowiliśmy "sprzedać" Blancię na cztery dni i sami pojechać pod Paryż.Chciałam pokazać całej(no dobrze, prawie całej :)) rodzince, jak można fajnie razem spędzić czas, poznawać nowe miejsca, zdobywać doświadczenia i ćwiczyć możliwości porozumiewania się na migi :)
Sama już tam byłam, w ramach pracy, ale to nie to samo, co możliwość wspólnego, rodzinnego wypoczynku. Wartość- bezcenna :)






Niestety, chyba nasza najmłodsza członkini, nie zaakceptowała pomysłu pozostania bez nas w domu, gdyż cały plan wypoczynkowy się zawalił... no cóż, może siedziała psiucha w legowisku, słuchała naszych planów i myślała, żeby tylko nam nie wyszło :D Pewnie doszła do wni…

Świąteczny spacer z kuzynką :)

Obraz
Jak to w Święta, zjedliśmy wszyscy za dużo :) więc postanowiliśmy wybrać się na dłuższy spacer, a że morze pod nosem, wybór miejsca na spacer był prosty :)
Nasza psia plaża jest spełnieniem marzeń właścicieli psiaków, które potrzebują pobiegać. Nawet nie przeszkadza mi to, że po powrocie z Blanci jeszcze przez dwa dni sypie się piasek:) jej futro skutecznie kumuluje w sobie zawartość przydomowej piaskownicy...






Pozdrawiam serdecznie
Ania