Rośnie nowy francuski piesek :)

W naszym życiu nie może być nudno. To byłoby za proste. Staram się sobie powtarzać za fantastycznym Jackiem Walkiewiczem, że stabilizacja wcale nie jest dobra :) ale są pewne granice!!! Oxy zaczął odrzucać suchą karmę Applaws, dostaje mi po niej rewolucji... co jest potencjalnie problematyczne :) przy jego długich włosach...resztę sobie dopowiedzcie. Ile mogę, wycieram, ale już parę razy kończyło się myciem tyłu kociaka. Z całą pewnością potwierdzam, iż nienawidzi kąpieli. Jest to najgorsza kara. Kocha za to mycie uszu, odpływa i mruczy, co jest dużym ułatwieniem. Czesanie również nie stanowi problemu.
Wracając do wykarmienia stadka- muszę coś zmienić :) Rozpuściłam wici w kociarskim towarzystwie, więc zmienię karmę na kolejną polecaną. Na razie Oksymoron jedzie na mokrej, którą może jeść w każdych ilościach.
 Dzisiaj udało mi się go złapać podczas wypatrywania ptaków za oknem... oj widać charakter łowcy :)
Pozdrawiam serdecznie



Popularne posty z tego bloga

Roczek kota i wariacje na temat łazienki :)

Długi weekend nad jeziorem

Powrót do Małego Księcia