Chorujemy...

Niestety coś złego dopadło naszą sunię... biegunka męczy ją od wczorajszego popołudnia, źle zaczęła wyglądać po 21-ej- oczywiście, jak już prawie niemożliwa stała się wizyta u veta. Po kilku telefonach i wyczekiwaniu pod bramą naszej vetki, zrozpaczeni zaczęliśmy szukać dalej...na szczęście udało się namierzyć dostępnego lekarza, który nas przyjął. Zrobił Blanci badanie krwi i wyszło, że ma widoczny stan zapalny, więc podejrzewa parwowirozę :((
Na tą chwilę(rano) piesek wygląda dobrze, przespała całą noc, ale leci z niej nadal. Na szczęście pije sama. Miejmy nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Dziś kolejna wizyta u veta.

Popularne posty z tego bloga

Roczek kota i wariacje na temat łazienki :)

Powrót do Małego Księcia

Park linowy dla kotecka :)