Długi weekend nad jeziorem

Znaleźliśmy świetne miejsce na wypoczynek z psem. Ośrodek ten mieści się nieopodal Rzeczenicy(dokładnie jest to Rzewnica). Dojazd jest w miarę prosty, trzeba tylko dokładnie wiedzieć, w którym miejscu trzeba skręcić z głównej drogi- akurat w tym miejscu kierowcy zazwyczaj przyspieszają, więc stali bywalcy ośrodka polecili nam, abyśmy sygnalizowali chęć skręcenia dużo wcześniej, niż zazwyczaj. Na szczęście zjazd okazał się spokojny, a ośrodek- spełniający nasze oczekiwania. Nie będę tu czarować o wysokim standardzie, ale domki, które wynajęliśmy, były komfortowo wyposażone, ciepłej wody nie brakowało, aneks kuchenny w pełni wyposażony, a nawet mieliśmy spory, płaski telewizor, więc wieczorami oglądaliśmy Rio, siedząc na tarasie przy grillu :)
Właściciele sami mają psa, więc z chęcią przyjmują takich zwierzomaniaków, jak my :) Blancia zaś pokochała miejsce, w którym co kawałek ją ktoś głaskał i chwalił. Często robiła sobie spacery po terenie całego ośrodka, zaglądając od domku do domku, w poszukiwaniu chętnych do głaskania i przytulania :)
Na początku trochę się stresowałam, że komuś się to nie spodoba, jednak szybko moje obawy zostały rozwiane. Fajna ścieżka edukacyjna w lesie otaczającym ośrodek, ponad kilometr spaceru po terenie objętym programem Natura 2000. Mnóstwo jagód, grzybów, dużo spokoju, jezioro ogromne. Podjęłam się płynięcia samodzielnie kajakiem, zrobiłam ponad cztery kilometry- wiem, wiem, to niewiele, ale dla mnie był to wyczyn :)
Próbowaliśmy również coś złowić z łódki, jednak ryby nas przechytrzyły i nie dały się złapać :) Najpewniej śmiały się z nas pod wodą, widząc nasze próby i starania... no cóż, nie można mieć wszystkiego :) 
Na pewno wypoczęliśmy, naładowaliśmy baterie i z nową energią wracaliśmy do pracy. A to jest warte wiele!






Pozdrawiam serdecznie i miłego zakończenia wakacji,
Ania

Popularne posty z tego bloga

Roczek kota i wariacje na temat łazienki :)

Powrót do Małego Księcia

Park linowy dla kotecka :)