Lato przemija...


Uśmiechu nigdy dość :) dlatego z przyjemnością umieszczam dwa uśmiechy naszej suczki :)
Nasza biszkopcica ostatnio miała drugą w życiu szczepionkę przeciwko wściekliźnie, więc świadoma miejsca, w którym kłują bez żadnego powodu, włączyła taki wsteczny, że ciężko ją było utrzymać...oj, czuję, że już sama się nie wybiorę do naszej wspaniałej Wetki, bo nawet podtykane smakołyki nie namówiły jej do ustania w gabinecie...
Na szczęście pamięć o złych przeżyciach minęła i Blancia pełna radości korzysta z życia :)
Pozdrawiam serdecznie :)

Popularne posty z tego bloga

Roczek kota i wariacje na temat łazienki :)

Długi weekend nad jeziorem

Powrót do Małego Księcia